Hong Kong – jedzenie na ulicy

wpis w: Hong Kong | 0

© Xaos

Świeże ryby to nie problem gdy mieszka się w takim miejscu. Choć czasami warunki w jakich przechowywana i sprzedawana była żywność nam Europejczykom wydawały się mało SNEPID’owe to jednak mieszkańcy mają kompletne zaufanie do bazarków i jakości jedzenia jakie można tam kupić. W końcu sam zacząłem pożerać sprzedawane na ulicy jedzenie. Zwłaszcza upodobałem sobie szaszłyki z bliżej nieokreślonego rodzaju mięsa, oraz niesamowicie pyszne soki wyciskane prosto z owoców w tutejszych „zieleniakach”. Były tanie, podawane z uśmiechem i życzliwością, i przepyszne (mimo, że robione niesamowicie brudnymi łapami pań sprzedających warzywa i owoce).

Zostaw Komentarz