Katar – klimat centrum biznesowego

wpis w: Katar, Podróże | 0

© www.xaos.pl

Spacerując nocą w kierunku centrum, widocznego w tle spotykaliśmy różne ciekawe budowle. Między innymi Muzeum sztuki islamskiej – dość wypasione, nie powiem.

© www.xaos.pl

A po dotarciu do centrum, czekały nas widziane z drugiej strony zatoki biurowce o fantazyjnych kształtach i oświetlone w charakterystyczny sposób.

© www.xaos.pl

Elewacja The Doha Tower – naszej „Fanty”, a w tle inny pięknie oświetlony biurowiec…

© www.xaos.pl

Byliśmy w Katarze tylko kilka godzin, większość spędziliśmy na podróży do centrum stolicy – pieszo i korzystając z usługi „niby taksówkarza”. Piesza wędrówka była dla nas zbyt męcząca, a czekało nas jeszcze chyba z 9 godzin lotu do Singapuru. „Niby taksówkarze” to kierowcy, którzy widząc pieszych zatrzymują się i proponują podwiezienie, niestety liczą sobie za to dość słono. Tych parę kilometrów miało nas kosztować 100 zł. Za 200 – 300 zł oferowali podwiezienie do „pięknego punktu widokowego”, wożenie po atrakcjach miasta itp. Nie skorzystaliśmy.

© www.xaos.pl

Za to zrobiliśmy trochę nocnych zdjęć w centrum. I poszliśmy na zakupy do tutejszego Carrefoure’a, w którym nic nie kupiliśmy, bo wszystko było dziwne. Curry nie pachniało curry, w jogurtach nie było mleka, wszystko było mocno chemiczne. Więc mimo wielkich chęci odpuściliśmy sobie zapasy na dalszy lot zdając się w pełni na katarskie linie lotnicze.

 

© www.xaos.pl

Nie była to zła decyzja, bo serwowano nam co chwilę posiłki dzięki, którym dało się przeżyć tą podróż. Chociaż nie powiem – mieliśmy co chwilę ochotę na jakieś przekąski, nie koniecznie zdrowe.

Zostaw Komentarz