Katar – najbogatszy kraj świata

wpis w: Katar, Podróże | 0

© www.xaos.pl

Obecnie podróżując do dalekich krajów mamy okazję zawitać do stolicy najbogatszego kraju świata – Kataru. Ad-Dauha (Doha) jest miastem, które jest miejscem przesiadek lotniczych dla podróżnych z całego świata. Katarskie linie lotnicze chwalą się tym, że są najlepszymi liniami na świecie, najbardziej ekskluzywnymi, z najmłodszym personelem itp. itd. Faktycznie, narzekać na obsługę i samolot nie mogliśmy. Na dłuższe podróże, pasażerowie na pokładzie dostają koce, przed nosami mieliśmy ekrany, na których mogliśmy grać w gry, oglądać filmy (chociaż żadnego nie znaleźliśmy w języku polskim), na uszach słuchawki i do wyboru pokaźną płytotekę. Jedzenie było jednym z lepszych z jakim mieliśmy się okazję spotkać w samolotach. Zatem reklama reklamą, ale okazała się prawdziwa. Podczas lotu, co jakiś czas serwowano nam filmiki dotyczące Kataru – kraju który może się pochwalić organizacją wielu imprez sportowych na skalę światową. Jedna z reklam pokazywała szczęśliwą katarską rodzinę (w białej szacie ojciec, elegancko ubrana kobieta – matka i żona oraz dziecko ubrane zupełnie po europejsku). Spacerowali po pięknym mieście, po eleganckich restauracjach, zapierających dech w piersiach centrach handlowych. Mężczyzna rozmawiał z biznesmenami w garniturach, bawił się z dzieckiem, w pewnym momencie na jego dłoni usiadł jastrząb, zażył masażu w SPA – żona wiecznie uśmiechnięta, skromnie trzymała się z boku. Obrazek jak z bajki, ale przez cały film mężczyzna nawet przez ułamek sekundy nie dotknął kobiety, nawet nie podał jej ręki… Co nieco dowiedzieliśmy się więc o panujących w Katarze obyczajach.

Samo lotnisko w Ad-Dauha to już nieco inna bajka. Zdecydowanie jest tu klimat. Największe wrażenie zrobiła na nas obsługa męska lotniska. Arabowie ubrani w śnieżnobiałe „szlafroki”, z „kapturami” na głowie i czarnymi opaskami na nich wyglądali bardzo elegancko i dostojnie. Jedyny, dość poważny minus, to bardzo niska temperatura panująca na lotnisku. Nawet obsługa narzekała, że jest im zimno.

Samolot do Singapuru mieliśmy dopiero za ponad sześć godzin, więc postanowiliśmy wyjść na miasto i zwiedzić je. Kupowanie wiz trwało może 5 minut. Zapłaciliśmy kartą po niecałe 100 zł za osobę. W ogóle Katar okazał się świetnym krajem – przelicznik waluty to praktycznie 1:1 – 1 zł to 1 QR (katarski rial). Już wcześniej sprawdziliśmy, że centrum Ad-Dauha znajduje się stosunkowo blisko lotniska. Postanowiliśmy dotrzeć tam pieszo zwiedzając po drodze miasto. Wyjście z lotniska to szok termiczny – temperatura na zewnątrz mimo dość późnej pory to ok 40oC. Aby dotrzeć do słynnego centrum trzeba obejść zatokę, a ponieważ było już ciemno udało nam się wykonać kilka zdjęć barwnych wieżowców centrum stolicy.

© www.xaos.pl

Po drodze mijaliśmy parki, muzea, ale to co rzucało się mocno w oczy to to, że miasto jest jeszcze jedną wielką budową. Ogromne budynki o fantastycznych kształtach, które powstaną tu w najbliższej przyszłości były na razie plątaniną poskręcanych konstrukcji stalowych i betonu. Drogi natomiast były wybudowane na najwyższym poziomie. Wielopasmowe ulice, których na razie my Polacy, możemy tylko pozazdrościć. Mimo, późnej pory na trawnikach i w parkach było bardzo dużo ludzi, młodzież i dzieci grały w piłkę, wiele rodzin siedziało grupami organizując sobie wieczorne pikniki. Domyślać się tylko mogliśmy, że w dzień upały nie pozwalają na takie wypady, dlatego mieszkańcy Kataru wylegają masowo na dwór gdy już zajdzie słońce.

© www.xaos.pl

Spacerując w kierunku centrum mieliśmy okazję wykonać kilka zdjęć, dość klimatycznie pokazujących różne oblicza życia w tym kraju. W porcie na łajbach również trwały spotkania przy posiłkach w najróżniejszych wydaniach. Nie wszyscy w tym najbogatszym kraju są bogaci 🙂

© www.xaos.pl

Ta scenka pobudziła naszą wyobraźnię… Cóż ci szejkowie arabscy mogą tam knuć? Kim są? Co przemycają? 😉

© www.xaos.pl

Najbardziej charakterystyczny budynek centrum biznesowego – jak go nazwał nasz syn – Fanta Tower 🙂 Przepięknie oświetlony z misternie wykonaną elewacją, rzeczywiście w nocy napełnia się i opróżnia pomarańczowym świetlistym „napojem”.

© www.xaos.pl

Jeszcze jedno ujęcie, na który widać jak pięknie jest wykonany. Więcej zdjęć w kolejnym odcinku…

Zostaw Komentarz