Neuschwanstein zimą… bardzo zimą…

wpis w: Francja, Niemcy, Podróże | 1

© www.xaos.pl

Te ferie zimowe, to narty i 3477 km w obie strony. Przetestowałem dwie trasy. Jedna – prawie cały czas autostradami, praktycznie spod domu, przez Niemcy (nocleg w Norymberdze), Szwajcarię do Francji. Druga – powrotna – przez Szwajcarię, Austrię, Niemcy (nocleg i zwiedzanie Neuschwanstein), Czechy (z trzydniowym pobytem w Pradze), potem Polska, zwiedzanie Wrocławia, Łódź, rurki ze śmietaną z budki z mojej młodości (12 sztuk), potem wizyta u dziadków w Łodzi i autostradą do domu.

Pierwsza trasa długa i szybka (brak ograniczeń prędkości na autostradach to świetna zabawa), druga trasa – krótsza o 200 km i wolniejsza, okazała się bardzo przyjemna i wcale nie taka wolna. Następnym razem zdecydowanie jadę przez Wrocław.

Świetny pobyt w Norymberdze, w której kiedyś bywałem wielokrotnie. Odwiedziłem stare, znajome kąty. Zjadłem bawarską golonkę w Barfüßer’ze. Odwiedziłem Stare miasto, rynek, kupiłem piękne pamiątki, jakie chyba tylko tam można znaleźć.

No ale wracając do Neuschwanstein. Mimo, że w tamtych okolicach bywałem wielokrotnie, nigdy jakoś nie udało mi się dotrzeć do tego zamku. Teraz, specjalnie trasę powrotną zaplanowałem tak, aby go zwiedzić. Noc spędziłem w Füssen w rewelacyjnym hotelu Fantasia. Wybrany właściwie w ciemno, oczywiście na booking.com. W skrócie – świetna cena, świetne żarcie, świetne warunki (apartament dwa pokoje, olbrzymia łazienka, kuchnie, jadalnia, piękny ogród i piękny widok z okna, no i blisko do zamku). Polecam!

No dobra, ale szybko bom trochę zalatany ostatnio. Otóż czy warto zwiedzić Neuschwanstein? Czy jest to może kolejny zamek taki jak wszystkie (wiesz, pozłacane meble, ciemne komnaty, wygłupy wyrzeźbione w drewnie na każdym kroku, aby pokazać, że właściciel niby ma gust, a od złota poutykanego gdzie się da robi się niedobrze)?

Otóż nie! Ten zamek zdecydowanie WARTO zwiedzić. Dzisiaj mało zdjęć. Właściwie to tylko jedno. ale o tym dlaczego, napiszę następnym razem. Uchylę tylko rąbka tajemnicy, że to przez Helmuta! Drań jeden! 🙂

A oto Neuschwanstein – zimową bardzo porą, zamek Ludwiga II, który nie zdążył nacieszyć się swoim dziełem. Szaleniec? Może…

Aha, no tak, zapomniałbym… zamek…

© www.xaos.pl

Nie wygląda może tak, jak na większości zdjęć w internecie.. ale jednak była zima…

Jedna odpowiedz

  1. Z niecierpliwością czekam na c.d. (:

Zostaw Komentarz