Nocne dumania…

wpis w: Podróże, Singapur | 0

Tuvok kiedyś powiedział:

Bez ciemności, jak rozpoznalibyśmy światło?

Oczywiście nie myślał o dniu i nocy… ale jak to Tuvok, jego myśli sięgały głębiej i miały zdecydowanie duchowe znaczenie…

© www.xaos.pl

Co zupełnie nie przeszkadza mi na pokazanie przy tej okazji kilku nocnych zdjęć z Singapuru 🙂 Może nie przypomina on dokładnie miast z czasów Tuvoka, ale i tak jak na dzień dzisiejszy jest to miejsce bardzo futurystyczne i z pewnością tchnie przyszłością.

© www.xaos.pl

Nie sposób przejść obojętnie, a tak na prawdę, nie sposób nie wypowiedzieć kilku bardzo brzydkich słów, gdy nagle, przed Twoimi oczami wyłania się taki widok jak powyżej.

© www.xaos.pl

Za każdym razem, gdy oglądam te zdjęcia, to nieodmiennie uważam, że ten statek na trzech budynkach, to jest jednak odlot!

© www.xaos.pl

Panorama Marina Bay… a jest to przepiękne miejsce. Marzyłoby się, żeby taki świat otaczał nas na co dzień. Albo przynajmniej, by nasze miasta wyglądały podobnie. Niestety raczej musimy poczekać na to jeszcze parę… stuleci.

© www.xaos.pl

Marina Bay – widok w stronę biurowców.

© www.xaos.pl

Co składa się na ten futurystyczny świat?

Z pewnością, niesamowite bogactwo tego kraju. Niewątpliwie, kultura ludzi w nim mieszkających. Na pewno, umiłowanie Singapurczyków do imponowania innym, oraz dbałość o czystość i środowisko w którym mieszkają. To jest coś czego nam Europejczykom, a szczególnie Polakom bardzo brakuje. I na koniec oczywiście, że super stabilny klimat kraju. A… jakiż to? Cóż… 32 stopnie Celsjusza w dzień, a w nocy… 32 stopnie Celsjusza. 🙂 W końcu to zaledwie 100 km od równika na ogromnym oceanie, którego wody dbają o to, by klimat niezbyt się tu zmieniał.

© www.xaos.pl

Dla mnie trochę za gorąco. Na szczęście w koło jest pełno fontann i nawet niektóre chodniki posiadały własne zadaszenie. Widać i mieszkańcom Singapuru upały czasami też dają się we znaki.

© www.xaos.pl

O! Ten budynek bardzo mi się podobał. Chociaż w dzień wydawał się strasznym brzydem, to w nocy troszkę… zwalał z nóg. Czyż nie przypomina pewnego budynku z Gotham City? A dzięki niemu zawsze wiedziałem jak wrócić do domu gdy zapadała już noc. A noc na równiku zapada… nagle.

info

Wszystkie zdjęcia wykonane z ręki Olympusem OMD E-M5, z dość ciemnymi obiektywami. A najczęściej w tej sesji Panasonikiem 7-14 f/4, który pozwalał uwiecznić szerokie panoramy i wysokie budynki.

Jedyne z czym nasz Olympus sobie nie radził i nadal średnio radzi, to sztuczne światło – sodowe i LED. Kolory są rzekłbym z lekkiej d….

Za to po raz n-ty powtórzę, że stabilizacja w E-M5 to coś niesamowitego. Pozwala fotografować w ciemnościach z czasami do 1 sekundy aparatem trzymanym w ręce. Bez statywu, bez dodatkowych sztuczek. Dlatego udało nam się zrobić tyle nocnych zdjęć, które są ostre i wyraźne bez żadnego wysiłku.

 

Zostaw Komentarz