Paryskie zaświaty…

wpis w: Francja, Podróże | 0

Jeśli tylko jest okazja, lubimy zagłębiać się w cmentarne klimaty. A, że w Paryżu jest cmentarzy bez liku, więc odwiedziłem… najbliższy. Podejrzewałem, że tak jak kościoły są w Paryżu do siebie podobne, to podobnie, mogą być podobne do siebie i cmentarze… podobno…

Wszystkie zdjęcia robiłem w mojej ulubionej tonacji dramatycznej (+RAW oczywiście), która nadaje się do takich klimatów idealnie!

© www.xaos.pl

A trzeba przyznać, że grobowce paryskie są dość klimatyczne i do tego dość leciwe.

© www.xaos.pl

Takich domków jak ten widywaliśmy bardzo dużo.

© www.xaos.pl

Na paryskich cmentarzach, niejeden z grobowców ukrywa w swym wnętrzu sławną osobistość.. i często też owej osobistości rodzinę.

© www.xaos.pl

W Paryżu umarli często mieszkają w… zabudowie szeregowej…

© www.xaos.pl

Żywi i umarli mieszkają obok siebie choć architektura ich domostw różni się nieco.

© www.xaos.pl

Od strony żywych ogrodzenie cmentarza wygląda dość żywo… 🙂

© www.xaos.pl

A jeśli już o zaświatach mowa, to od wieków modne są na paryskich kościołach gargulce, czy gargoile, inaczej zwane po prostu rzygaczami. Tu w czerni i bieli, bo pobawiłem się trochę w obróbkę tego zdjęcia uważając, że kolor niewiele tu wniesie. Chociaż w kolorze…

© www.xaos.pl

…wyglądało tak. Gargulce to niezbyt kolorowe stwory, ale niebo było tego wieczora nieziemsko niebieskie.

Z resztą, w ogóle, warto fotografować wieczorami właśnie w porze gdy niebo zaczyna mieć ten niesamowity głęboki, niebieski kolor. Zdjęcia wychodzą wtedy bardzo przepiękne, a czasami bardziej, bo aparat widzi jednak wszystko inaczej niż nasze oczy. Takie kolory zdarzają się tuż po zachodzie słońca i niestety trwają dość krótko bo najczęściej ledwie kilkanaście minut.

Zostaw Komentarz