Paryż – Dzielnica Łacińska

wpis w: Francja, Podróże | 0

W Dzielnicy Łacińskiej spędza się zwyczajowo sporo czasu. Trafić tam bardzo łatwo bo wystarczy dojechać metrem do stacji Saint Michel, czyli w okolice bazyliki Notre Dame i od tego miejsca na południe, aż do Ogrodu Luksemburskiego ciągną się uliczki tej studenckiej dzielnicy. Dzielnicę tą warto odwiedzić zarówno za dnia jak i wieczorami, gdyż obie te pory mają swój kompletnie odmienny klimat. Za dnia podziwiać można budynki wiekowych uczelni, oraz takie gmaszyska jak Panteon – no wielki jest, że nie wiem co. Z resztą widać to na poniższym zdjęciu.

© www.xaos.pl

Ten LEGO ludzik na dole zdjęcia to ja – w porywach do 179 cm wzrostu, a za mną drzwi do Panteonu. Trochę się na Panteon obraziłem tego sezonu i nie wszedłem do środka, a miałem w planie zobaczyć słynne wahadło Foucaulta (a to w Panteonie jest akurat najdłuższe na świecie i ma 67 m długości!). Niestety Panteon był akurat w remoncie i lakoniczny napis zapraszał do zwiedzania Panteonu i wahadła za… 3 lata.

© www.xaos.pl

„Phi…” żachnąłem się po francusku i odwróciwszy się plecami do tego kolosalnego budynku, postanowiłem zrobić mu kilka fotek, i… może wrócę tam za… 3 lata…

© www.xaos.pl

O tak wygląda Panteon gdy mu się zajrzy… od dołu 🙂

© www.xaos.pl

A tak wygląda świat widziany z boku, między filarami owego kolosa.

© www.xaos.pl

Ze schodów Panteonu widać nawet słynną wieżę Eiffla.

© www.xaos.pl

Spostrzegawczy turyści mogą zauważyć od czasu do czasu takie dziwne twory na ścianach budynków. W lewym górnym rogu rama tego obrazu ma wbudowany kawałek płytki drukowanej z nóżkami układu scalonego.

© www.xaos.pl

© www.xaos.pl

Łażąc po Dzielnicy Łacińskiej za dnia mija się wiele pięknych i starych budynków i trafia w końcu do Ogrodu Luksemburskiego.

© www.xaos.pl

No muszę powiedzieć, że jest to jednak wypas. Wchodząc tam uderza człowieka widok jak z bajki. Palmy, trawka, kolorowo poubierani ludzie siedzący na leżakach, ławkach i krzesłach. Miałem jeszcze szczęście trafić na niesamowicie piękna pogodę tego dnia. W tle za sporych rozmiarów sadzawką mieści się jak zwykle, co już mnie nie zdziwiło – ogromny Pałac Luksemburski, w którym obecnie mieści się Senat Francji, a wzniesiony był w 1630 roku dla Marii Medycejskiej – żony Henryka IV. Wielkie toto, strzegą go umundurowani panowie o poważnych minach, więc trzymałem się z daleka…

© www.xaos.pl

Park jest wielki i trochę ma dziwnie przystrzyżone drzewa. Może to jakaś moda, która do nas jeszcze nie dotarła. Może i nawet lepiej.

© www.xaos.pl

Wychodząc z Ogrodu trafiłem w niesamowicie czarodziejskie miejsce… jak z baśni… czarodziejskiej, albo nawet zaczarowanej…

I poszedłem dalej coś zeżreć… 🙂

Na koniec jeszcze powtórka w kolorze budynku, który wcześniej pokazałem w wersji czarno-białej. Może jutro zdecyduję, która wersja mi się bardziej podoba 😉

© www.xaos.pl

Zostaw Komentarz