Poznań

wpis w: Podróże, Polska | 0

© www.xaos.pl

Kilka lat temu odwiedziłem Ostrów Tumski w Poznaniu – niektórzy jak widać miłość łączą ze zniewoleniem 😉

Jutro jedziemy na kilka dni do Poznania. Nocujemy w świetnym miejscu przy samym zamku cesarskim w Kamienicy Bankowej Residence. Chociaż szukaliśmy noclegu w ostatniej chwili to jak zwykle udało się dzięki stronie booking.com. Tam gdzie się wybieramy, zawsze szukamy noclegów, które mają ocenę gości powyżej 8. Jak do tej pory NIGDY się nie zawiedliśmy. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałbym, że znajdowanie noclegów może być takie proste i szybkie. W internecie jest wiele serwisów oferujących wyszukiwanie bazy noclegowej, z których korzystaliśmy na przestrzeni ostatnich lat, jednak według mnie booking.com oferuje najwygodniejszą wyszukiwarkę zintegrowaną z mapami, filtrami, wieloma dodatkowymi usługami, informacjami i bardzo rzetelnymi ocenami osób, które faktycznie mieszkały w miejscach, do których się wybieramy. Przepaść w wygodzie w stosunku do innych serwisów tego typu jest ogromna. Z resztą sprawdźcie sami.

© www.xaos.pl

Historia Poznania, to praktycznie historia jego kościołów. W jednym z najsłynniejszych można spotkać grzesznice proszące o pokutę… 🙂

© www.xaos.pl

Przy innym spotkać można radujące się młode pary…

© www.xaos.pl

I starsze pary również… 🙂

Z kilku poprzednich podróży w okolice Poznania zebrało się sporo zdjęć, ale nie są to jak to z resztą bywa w moim przypadku – typowe turystyczne fotki. Nie będzie zatem poznańskich koziołków… chociaż odwiedziłem sporo turystycznych atrakcji rejonu. Zawsze staram się patrzeć i dostrzegać formy i komponować fotografie, do których chętnie chciałbym wrócić w przyszłości.

© www.xaos.pl

© www.xaos.pl

© www.xaos.pl

Te fotografie mają już parę lat. A prawda jest taka, że na dysku czekają znacznie nowsze zdjęcia poznańskie, które postaram się pokazać przy najbliższej sposobności. Kiedy? Nie mam pojęcia, bo tegoroczne wakacje są niesamowicie zakręcone I dzieją się rzeczy, o jakich nawet bym nie pomyślał, ale to zupełnie inna historia – zupełnie niefotograficzna. 🙂

Zostaw Komentarz