Singapur

wpis w: Singapur | 0

© xaos.pl

Singapur – jedno z najbogatszych państw świata. 5 mln ludzi żyje w tym państwie-mieście, które kiedyś było wyspą, a obecnie jest półwyspem, gdyż do sąsiadującej od północy Malezji możesz dojechać wybudowaną prawie 100 lat temu (w 1923 roku) kilometrowej długości kładką. Wszystko w Singapurze jest wypasione. Przepych i bogactwo widać na każdym kroku. Ulice są czyste, a chodniki wybudowane najczęściej z wielkich płyt granitowych. Dostaliśmy się tu z Kataru jakimś ogromnym samolotem, który leciał chyba z 9 godzin. Nie dało się tego wytrzymać, pasażerowie tego bydlaka reprezentowali chyba każdy zakątek świata. Jeden z nich wyglądał nawet jak jakiś afrykański kacyk – prawie 2 m wzrostu, drugie tyle w pasie, ubrany w niesamowicie barwny szlafrok. Budził respekt i ogólne zainteresowanie. Jedynymi Polakami byliśmy my! W naszych klapeczkach z Biedronki wyglądaliśmy dość niepozornie. Większość  podróży przespaliśmy, bo i nie było co oglądać nocą, za to nad ranem oczom naszym ukazał się ocean. Jeśli do tej pory oglądałeś morze z brzegu lub widziałeś z samolotu akweny typu Bałtyk lub Morze Śródziemne, to powiem Ci, że ocean to nieco inna bestia. Lecąc nad morzami od czasu do czasu da się zauważyć statki po nim pływające. Na oceanie jest kompletna pustka. We wszystkie strony po horyzont błękit (akurat mieliśmy szczęście do pogody). Nie udało nam się zobaczyć ani jednego statku. Patrząc na taki ogrom człowiek nabiera lekkiej pokory do natury i własnej planety.© xaos.pl

Jeśli chodzi o miasto to jak widać – wygląda odlotowo!

Ponieważ liczba Polaków nie przekracza tu 100 osób w jednym czasie – co może być prawdą, bo jadąc tutaj wszystkie biura podróży zgodnie twierdziły, że Singapur nie jest „destynacją” turystyczną – jak mniemamy tylko i wyłącznie ze względu na ceny.

Klimat w Singu jest dość śmieszny – temperatura waha się od 32oC do… 32oC. Jedynie w nocy spada do 30oC. Ogólnie jest więc dość ciepło. Nie da się tego wytrzymać ani do tego przyzwyczaić. To największa jak dla mnie wada Singapuru, bo choć lubię ciepło i nienawidzę marznąć, to jednak… bez przesady… Raj ten oddalony jest od Równika o równo 100 km. To dlatego pogoda zachowuje się tak dziwnie. Na szczęście mieszkańcy orientują się trochę, że może być inaczej i bardzo często, w rozmowie pytali: „Czy w Waszym kraju macie pory roku?”

Więcej wkrótce…

infoSingapur jest jednym z tych miast gdzie zadzieramy głowę do góry. Centrum miasta to bardzo wysokie biurowce i ciasno zabudowana przestrzeń. Większość zdjęć w centrum robiliśmy z użyciem obiektywu ultra szerokokątnego Panasonic 7-14 mm, oraz standardowego zooma jaki wtedy posiadaliśmy Olympus m.Zuiko 12-50 mm. Ten ostatni zaraz po powrocie zamieniliśmy na najnowszy Olympus m.Zuiko PRO 12-40 mm f/2.8, którego jeszcze nie mieliśmy okazji wykorzystać na wyjeździe.

Zostaw Komentarz